Zakrwawiony policjant przeszedł 20 kilometrów. Przełożeni mu nie wierzyli, ale zarzutów nie będzie

Zakrwawiony policjant przeszedł 20 kilometrów. Przełożeni mu nie wierzyli, ale zarzutów nie będzie

Po wypadku, w którym zginęły dwie osoby sam wyszedł z auta i rozpoczął marsz wzdłuż drogi. Pokonał 20 kilometrów, zanim rannego policjanta z wieluńskiej komendy znaleźli przypadkowi przechodnie. Przełożeni chcieli go wyrzucić ze służby. Prokuratura jednak stwierdziła, że funkcjonariusz nie ma niczego na sumieniu, a za jego dziwne zachowanie po wypadku mogą odpowiadać obrażenia głowy. Ta decyzja nie podoba się rodzinie ofiar wypadku. 


Comments are closed.